Buduarowe emocje z Wami są na pewno niezapomniane...

 

 

Ten kto obserwuje mój profil na facebooku wie ile razy powtarzałam, że niezmiennie podziwiam wszystkie kobiety które przychodzą do mnie na sesje buduarowe i pozwalają poznać się trochę bardziej.

Bo wiecie... To nie tak prostu przyjść do obcej osoby, rozebrać i zapozować. To nie tak łatwo przełamać w sobie wszystkie kompleksy, że przecież tu za dużo, tam za mało, a to krzywe, a to koślawe.

Mamy połowę roku, a ja gościłam u siebie już prawie 50 wspaniałych kobiet na takich sesjach. Niesamowite. Jestem cholernie wdzięczna, że mogłam je poznać. Cholernie zaszczycona, że okazują mi swoje zaufanie i często oprócz samej sesji słyszę absolutnie niesamowite historie. Te o złamanych sercach, o mężczyznach, o rodzinie, dzieciach. A przede wszystkim o nich samych.

Bo każda ta sesja jest absolutnie wyjątkowa, tak jak każda z nas moje Panie.

Dzisiaj Weronika. Zachwycająca.