Gdybym miała tym zdjęciom nadać inny tytuł byłoby to zapewne Julek i pieseły! :)

Był jeszcze kot, ale skutecznie ewakuował się poza dom aby czasem nie być uwiecznionym na zdjęciach. 

Uwielbiam! Powtórzę się po raz kolejny, ale UWIELBIAM kiedy mogę Wam towarzyszyć w sesjach lifestyle. A jak jeszcze towarzyszą nam zwierzaki - nie ważne jakie - to generalnie ciężko mi wtedy wyjść z takiego domu :) Mogę później tylko siedzieć. myziać, gadać o dzieciach, psach, kotach, o dzieciach i psach łącznie ;) Wariactwo :) 

I wiecie co Wam jeszcze powiem? Mam niesamowite szczęście do dzieciaczków przed obiektywem :) Są po prostu świetne. Mogę się pochwalić dzieciakami, które od razu podbijają moje serducho i z którymi mam nadzieję spotykać się jeszcze nie raz :)

A jeśli macie w swoim domu dzieci to portret z pupilem to po prostu podstawa :)

❮ Powrót do wszystkich wpisów