Już w styczniu mówiłam, że ten rok będzie rokiem kobiet. I co? I się wcale nie pomyliłam. Na szczęście :)

 

 

 Mamy praktycznie końcówkę marca i już ciężki mi zliczyć ile sesji kobiecych w wersji buduarów, aktów zakrytych wykonałam. I ta radość kiedy każda kolejna Pani trafia do mnie i pokazuje swoje kompletnie inne oblicze. Kamila to jedna z tych kobiet z którymi miałam przyjemność się spotkać (mam nadzieję, że wcale nie ostatni raz). Cudnie było.