Gdybym miała tym zdjęciom nadać inny tytuł byłoby to zapewne Julek i pieseły! :)

Zawsze zachwyca mnie jak sesje lifestyle w waszych domach będąc podobnymi są tak diametralnie różne i wyjątkowe.

Uwielbiam patrzeć jak maluchy rosną na moich oczach. A z Antkiem znamy się już całkiem nieźle, bo w końcu było to już nasze 3 spotkanie.

Mając taki mały huragan w podobnym wieku we własnym domu, doskonale wiedziałam na co się piszę kiedy wybierałam się na te zdjęcia :)

Antoni. Miesięczny szkrab, który swoimi wielkimi oczami podbije niejedno serce.