Są takie sesje, podczas których uśmiech nie schodzi z mojej twarzy...

 

To była właśnie jedna z takich sesji. Malutka Lilianka to tak cudowne stworzenie, że nie dość że nie mogłam się na nią napatrzeć podczas robienia zdjęć to jeszcze dodatkowo sesja wyszła w ekspresowym tempie bo ten uśmiech po prostu nie schodził jej z twarzy! 

No i powiedzcie sami: ta urocza fryzura, przecudowne niebieskie oczy i uśmiech który rozwiewał tego dnia wszystkie chmury! No i rodzice wpatrzeni w małą jak w najdroższy diament - bo mają w co! :)

 

❮ Powrót do wszystkich wpisów